Kilka dni temu w serwisie AusGamers ukazał się obszerny wywiad z reżyserem gry Luisem Barrigą oraz dyrektorem artystycznym Johnem Muellerem na temat Diablo IV. Materiał został podzielony na trzy części. Z pierwszej możemy dowiedzieć się więcej o przedstawionej historii, klimacie oraz świecie Diablo IV. Natomiast w drugiej zostały omówione bardziej techniczne rzeczy, takie jak nowy silnik, praca kamery czy też system wymiany przedmiotów i walk PvP. Ostatnia zdradza specyfikację lootu w grze. O najważniejszych i najciekawszych informacjach możecie przeczytać w dalszej części tego newsa.
Z wywiadu możemy dowiedzieć się, że twórcy planują rozwijać
Diablo IV przez kolejne lata po premierze gry, najpewniej poprzez różnego rodzaju dodatki oraz rozszerzenia fabularne. Podstawowa wersja jest tylko swego rodzaju
„pierwszym rozdziaÅ‚em książki”, a ukoÅ„czenie pokazanej w niej historii wcale nie równa siÄ™ z koÅ„cem naszej przygody. Co wiÄ™cej, deweloperzy zdradzili, że standardowe spotkanie z tytuÅ‚owym Diablo nie ma miejsca w poczÄ…tkowym okresie gry. Naszym najwiÄ™kszym przeciwnikiem bÄ™dzie córka Mefisto – Lilit. Dopiero po jej pokonaniu przyjdzie czas na powrót dawnych wrogów czy też caÅ‚kiem nowe zagrożenie.
Diablo IV jest jak pierwszy rozdział książki. Chcemy opowiedzieć ciekawą historię i chcemy, miejmy nadzieję, opowiadać ją bardzo długo. Traktując to jak pierwszy rozdział książki, a Lilit jako kluczową postać, to wspaniałe uczucie, wiedząc, że wciąż są te wszystkie inne postacie, które mogą wrócić w przyszłości. Lub zupełnie nowe, których nie widzieliśmy wcześniej.
Warto również zwrócić uwagę na inne podejście twórców do przedstawienia fabuły w
Diablo IV. W nowej odsłonie cyklu nie uświadczymy aktów znanych z poprzednich części. Cały świat będzie dostępny dla graczy praktycznie od samego początku, a sama rozgrywka ma być ulepszoną wersją trybu przygodowego z dodatku
Diablo III: Reaper of Souls. To pozwoli twórcom na wprowadzanie rozszerzeń czy dodatków, dzięki którym gracze będą mogli poznawać kolejne wątki fabularne.
JeÅ›li zaÅ› chodzi o bardziej technicznÄ… stronÄ™ rozgrywki, to również nie brakuje tutaj kilku ciekawostek. Wiemy już, że kamera bÄ™dzie pracować dynamicznie – na przykÅ‚ad przy walce z bossem oddali siÄ™, aby pokazać wiÄ™kszÄ… część planszy (można to zobaczyć na gameplayu prezentujÄ…cym potyczkÄ™ z AshavÄ…). Dodatkowo do
Diablo IV stworzono zupełnie nowy graficzny silnik gry, który pozwoli na renderowanie skóry, krwi, sierści czy też włosów w bardziej realistyczny sposób.
Jest to kluczowe, ponieważ gracze będą mogli bardziej szczegółowo personalizować swoje postacie. Do dyspozycji zostaną oddane różne fryzury, blizny, kolory skór, biżuteria i wiele innych rzeczy, które pozwolą na wyróżnienie się na tle innych. Co więcej, w niektórych cut-scenkach nasz bohater będzie widoczny w całości. Wszystko to będzie jednak ograniczone na tyle, aby gracze nie byli w stanie tworzyć głupkowatych kreacji, które wyróżniałyby się za bardzo w tak mrocznym świecie.
Nie chcemy, abyś tworzył kogoś, kto wyglądem odbiega od tego świata. To psuje immersję i kompletnie tu nie pasuje. Zawsze chcemy, abyś czuł się jak w średniowiecznym świecie, dlatego też mamy tylko konie, a nie superfantastyczne wierzchowce.
Z dalszej części wywiadu możemy się także dowiedzieć, że dzięki nowemu silnikowi w
Diablo IV doczekamy się znacznie lepszych animacji oraz systemu zniszczeń terenu.
Jeśli chodzi o strefy PvP, to deweloperzy jasno zaznaczają, że nie będą one fair. Będziemy mogli się w nich natknąć na dwóch lub więcej wrogich graczy, którzy nas zaatakują. To jednak będzie mogło się zdarzyć tylko w specyficznych miejscach, a każdy udający się tam powinien mieć na uwadze, w jakie niebezpieczeństwo się pakuje.
Zamiast być super zbalansowanymi strefami, będzie to bardziej przypominało otwarte gry w Diablo II, w których ktoś może cię zabić. Nie obiecujemy graczom, że będzie to uczciwa walka. John i ja możemy we dwóch na ciebie napaść i zabić, co jest niesprawiedliwe.
Potwierdziły się również informacje o możliwości wymieniania przedmiotów z innymi graczami (nie pojawi się jednak dom aukcyjny). Warto wiedzieć, że tych najrzadszych odstępować nie będziemy mogli, a inne po odsprzedaniu zostaną przypisane do konkretnej postaci. Przedmioty legendarne mają być na tyle silne, aby często bardziej opłacalne było używanie ich zamiast pełnych zestawów (które również będą oferowały różne bonusy). Powrócą także słowa runiczne oraz runy.
Źródło:
"Froozyy" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2019-11-30 11:12:43
|
|
|